Największa parada w historii

To była największa parada motocyklowa w naszym regionie, jak nie w całym województwie dolnośląskim. W minioną sobotę do ścinawskiego portu, tuż przed godziną 13:00, aby wziąć udział w przejeździe ulicami gminy i miasta zjechało blisko 1000 pojazdów, głownie jednośladów.

Już dzień wcześniej na tereny zielone przy Odrze w Ścinawie zjeżdżali się uczestnicy zlotu motocyklowego organizowanego przy okazji X Festiwalu Ścinawski Blues nad Odrą. Stowarzyszenie Moto Silesia z Legnicy odpowiedzialne właśnie za zlot zaewidencjonowało ok. 700 maszyn. Motocykliści ze wszystkich stron Polski, ale i z zagranicy zainstalowali się na polu namiotowym.

– To świetna okazja do integrowania się środowiska motocyklowego- mówi jeden ze zlotowiczów. – Jest mało takich imprez w naszym regionie, dlatego cieszy się on z roku na rok coraz większą popularnością, w samej paradzie uczestniczę już po raz piąty- dodaje.

– Spotykamy się po raz szósty i po raz pierwszy nie ogarniamy wszystkiego w 100%- śmieje się Rafał Plezia, prezes Moto Silesia. – Jest masa motocyklistów, powiększamy ekipę, zamówiliśmy dodatkowe usługi, żeby wszystko było, jak ma być. Spodziewaliśmy się ok 500 osób, a wygląda na to, że będzie dwa razy więcej. Bardzo długo pracowaliśmy na taką popularność i frekwencję, dbaliśmy o wszystkie szczegóły, detale. Wszystko po to, żeby ludzie byli zadowoleni z festiwalu i ze zlotu. Mamy tu całą gwardię stałych bywalców, to są ludzi nieprzypadkowi, z którymi znamy się często kilkanaście lat, atmosfera jest, można powiedzieć, rodzinna- dopowiada Plezia.

Podczas parady kordon motocyklistów rozciągnął się na kilku kilometrach, a przejazd od pierwszego do ostatniego motocyklisty zajmował ponad 5 minut. Uczestnicy parady najpierw przejechali przez miejscowości gminy Ścinawa, ulicami miasta, by potem, przez most na Odrze, dwie wsie sąsiedniej gminy Wińsko wrócić ponownie przez przeprawę nad rzeką do ścinawskiego portu.

Bluesowy zlot to nie tylko parada i doskonała muzyka, to także możliwość wzięcia udziału w przeróżnych konkrecjach sprawnościowych. W tym roku uczestnicy mogli się zmierzyć między innym w: piciu na czas złotego trunku przez słomkę, wyjadaniu żelków bez pomocy rąk, rzucie i toczeniu opony, wyciskaniu sztangi zmontowanej z kół, „nartach Bolka”, czy w „zakręconym biegaczu”.