Udało się! Ola będzie mieć operację

Udało się zebrać pieniądze. – Kwota potrzebna na operację naszej córeczki została osiągnięta – mówi tato Oli, Krzysztof Janiszewski. Mała Aleksandra wkrótce pojedzie do Niemiec, na ostatni etap operacji chorego serduszka.

Licytacje, koncerty charytatywne, biegi – w pomoc dla małej Oli Janiszewskiej zaangażowało się środowisko z całego regionu. – Dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli, że swoim sercem wsparli chore serduszko naszego dziecka – mówi tata.

Pieniądze udało się zebrać w błyskawicznym czasie. – Największą pomoc otrzymaliśmy od Fundacji KGHM Polska Miedź. To głównie dzięki tym pieniądzom udało nam się tak szybko zebrać wymaganą kwotę – tłumaczy Krzysztof Janiszewski, pracujący w lubińskiej policji.

Ale wszyscy pomagali, jak tylko mogli. Dużym zainteresowaniem cieszyła się grupa utworzona na Facebooku, gdzie każdy chętny mógł przekazywać na licytacje dowolne przedmioty. A ludzie przekazywali wszystko – książki, ubrania, płyty, zabawki, rękodzieło i wiele innych przedmiotów.

Ale wszyscy pomagali, jak tylko mogli. Dużym zainteresowaniem cieszyła się grupa utworzona na Facebooku, gdzie każdy chętny mógł przekazywać na licytacje dowolne przedmioty. A ludzie przekazywali wszystko – książki, ubrania, płyty, zabawki, rękodzieło i wiele innych przedmiotów.

– Zaangażowanie ludzi przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Przedmioty przekazywali m.in. sportowcy z Zagłębia Lubin. Dostaliśmy koszulki z podpisami od piłkarzy nożnych i piłkarek ręcznych – opowiada policjant.

Jednym z ciekawszych przedmiotów był samochód przekazany podczas biegu w Parku Miejskim w Legnicy. – Pan, który przekazał auto podyktował niespotykane zasady. Zgodnie z jego założeniami ostatnia osoba, która wrzuci 10 zł do skarbonki dostaje samochód. W ten sposób każdy chciał być tym ostatnim i do skarbonki ustawił się wianuszek ludzi – śmieje się pan Krzysztof. – Zapamiętałem też pana, który wylicytował 30 samochodów resoraków za 1000 zł – dopowiada.

Jak informują rodzice – Ola czuje się dobrze. Państwo Janiszewscy wysłali pismo o kliniki w Münster, z prośbą o ustalenie terminu operacji. Na razie czekają na odpowiedź.

Źródło: lubin.pl