Wyzwania i oczekiwania…

Wywiad z burmistrzem Krystianem Kosztyłą.

Najbliższe 12 miesięcy ścinawski samorząd zapowiada jako „rok inwestycji”. Kiedy więc ruszą roboty budowlane przy kanalizacji, największej inwestycji w historii gminy?
Krystian Kosztyła: – Pod koniec września 2016 roku ogłosiliśmy, że udało się nam pozyskać blisko 35 mln złotych bezzwrotnej dotacji na projekt związany z kanalizacją, który składa się z kilku dużych komponentów. Po pierwsze: z modernizacji funkcjonującej od kilkudziesięciu lat i wybudowanej jeszcze w latach dziewięćdziesiątych oczyszczalni ścieków. Po drugie: z rozbudowy samej sieci kanalizacyjnej na długości około 60 kilometrów, w aż 14 wsiach. W tym przypadku prace projektowe miały się zakończyć w lipcu minionego roku, jednak wydłużyły się między innymi uzgodnienia z Wodami Polskimi oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, przez co, bez winy firmy opracowującej na nasze zlecenie dokumentację, przesunął się termin jej oddania. Obecnie spływają do nas pierwsze pozwolenia na budowę sieci na terenach wiejskich. Przypomnę tylko, by podkreślić rozmiar całego zadania, że jego realizacja wiąże się także z kompleksową przebudową infrastruktury drogowej i oświetleniowej w obrębie kanalizowanych wsi. Projekty muszą uwzględniać te działania, a zaakceptowana dokumentacja wykonawcza to podstawa do przetargów, myślę, że pierwsze ogłosimy już w marcu. Ostatnim z komponentów tego wielkiego przedsięwzięcia jest przebudowa, polegająca na rozdzieleniu kanalizacji ogólnospławnej na sanitarną i deszczową w samej Ścinawie.

W międzyczasie kwota dotacji została zwiększona do 58 milionów złotych.
– Przed nami potężna inwestycja i mocno pracowaliśmy nad tym, by uzyskać maksymalnie duże dofinansowanie. Obecnie całe zadanie wyceniane jest na 111 milionów złotych, z czego 58 milionów to wspominana dotacja, a pozostała część, czyli nasz wkład własny, zostanie sfinansowana niskooprocentowanymi pożyczkami z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tutaj należy podkreślić, że zobowiązania, które zaciągamy, przeznaczane są na inwestycje, które wprowadzą naszą gminę w XXI wiek. Chcemy poprawiać jakość życia i warunki sanitarne całej społeczności: mieszkańców obszarów wiejskich i samej Ścinawy.

Co z przebudową samej oczyszczalni?
– Kompletna dokumentacja w tym zakresie była gotowa pod koniec 2019 roku, a my jesteśmy już po otwarciu ofert na roboty budowalne, wpłynęło ich cztery. Mogę zdradzić, że są atrakcyjne, jeśli porównamy je z kosztorysem inwestorskim. Będziemy niebawem wyłaniali wykonawcę, ponieważ na realizację tego wieloaspektowego zadania mamy zabezpieczone w budżecie na bieżący rok kwotę 32 milionów złotych. Zależy nam na szybkim działaniu, gdyż urządzenia, które obecnie obsługują oczyszczalnię, są wysłużone i należy je zastąpić nowszymi.

Dlaczego Gmina wcześniej nie ogłosiła przetargu na projekt kanalizacji w: Redlicach, Grzybowie i Jurczu?
– Nieuwzględnianie tych miejscowości w zadaniu, które otrzymało tak duże dofinansowanie, podyktowane było faktem, że projekt dotyczył tak zwanej aglomeracji ściekowej, a co za tym idzie, musiał być spełniony warunek określonej liczby przyłączy na jeden kilometr nowobudowanej sieci. 14 wsi spełniało współczynnik 120 przyłączy na kilometr kanalizacji, dlatego: Redlice, Grzybów, Jurcz zostaną skanalizowane w ramach odrębnego zadania i wpięte do sieci, która powstanie w ramach wcześniej opisywanej inwestycji. Budowa kolektora przez Dłużyce do Zaborowa, czy przez Sitno i Parszowice do Wielowsi, to tak naprawdę budowa wcześniejszych odcinków, które w perspektywie obsługiwały będą także te dodatkowe trzy miejscowości. Choć budowa sieci w Redlicach, Grzybowie i Jurczu nie zostanie wykonana z dofinansowanego projektu dla aglomeracji, to został uczyniony pierwszy krok w stronę ich kanalizacji. Mamy już dokumentację wykonawczą dla Zaborowa i Wielowsi, wiemy teraz gdzie wpiąć kolektor na Redlice, a także Grzybów i Jurcz.

Gmina poinformowała, że ogłosiła przetarg na projekt kanalizacji dla tych trzech wspominanych wsi…
– Od początku działaliśmy transparentnie wobec mieszkańców, informowaliśmy ich, że tak wyglądała będzie chronologia podejmowanych przez samorząd działań inwestycyjnych. Ogłosiliśmy przetarg na dokumentację projektową dla Redlic, Grzybowa oraz Jurcza i jesteśmy już po otwarciu ofert. Najniższa opiewa na kwotę ponad 300 tysięcy złotych i po dokonaniu kilku korekt związanych ze zmianami w Wieloletniej Prognozie Finansowej gminy będziemy mogli wyłonić wykonawcę i podpisać z nim umowę. Prace nad dokumentacją powinny rozpocząć się już na wiosnę tego roku, a projekt z pozwoleniem na budowę ma być gotowy do czerwca roku przyszłego. W przypadku samego Jurcza będzie przygotowywany też projekt przebudowy drogi wojewódzkiej uwzględniający między innymi chodnik w jej ciągu. Wówczas możliwe będzie utworzenie przejścia dla pieszych, o czym zresztą poinformował nas zarządca drogi, kiedy wnioskowaliśmy o takie działanie.

Część dróg zostanie przebudowanych w ramach zadania kanalizacyjnego, ale co z pozostałymi, które wymagają napraw/przebudowy?
– Starostwo powiatowe, bo ponad 53 kilometrów dróg w naszej gminie to powiatówki, we współpracy z naszym samorządem, realizuje na nich prace naprawcze i podejmuje działania inwestycyjne. Na przestrzeni kilku ostatnich lat zrealizowano odcinek dojazdowy do Grzybowa, wykonano chodniki w Tymowej, Ręszowie, Zaborowie i Parszowicach. Ostatnia inwestycja to całkowita przebudowa ulicy Legnickiej w Ścinawie i fragmentu drogi wylotowej, która wcześniej nie miała choćby ciągu dla pieszych. Dziś to nowa jakość, oświetlona z trasami dla pieszych i rowerów. Oczywiście potrzeb jest więcej, więc działamy, aktualnie przebudowywana jest wysłużona droga dojazdowa do Dziewina. Generalnych remontów w obecnym roku doczekają się odcinek pomiędzy Miłosną a Redlicami oraz fragment drogi w Tymowej. Wiemy też, że starostwo otrzymało dofinansowanie na 2-kilometrowy odcinek drogi pomiędzy Olszanami a Dziesławiem, większa część leży właśnie na terenie naszej gminy. Powiat gromadzi środki na to zadanie, o drogę mocno zabiega wicestarosta Władysław Siwak, więc jest szansa, że niebawem starostwo przystąpi kolejnej ważnej inwestycji na naszym terenie.

W samym zadaniu polegającym na bieżącym utrzymaniu dróg też doszło do istotnych zmian…
– Dotychczas to my, na mocy porozumienia z 2016 roku, odpowiadaliśmy za utrzymanie dróg powiatowych na terenie gminy Ścinawa, realizując obowiązki zarządcy drogi za przekazywane nam na ten cel środki finansowe. Z końcem stycznia 2020 umowa dobiegła końca i to starostwo ponownie, od 1 lutego jest odpowiedzialne za bieżące naprawy, zimowe utrzymanie, koszenie poboczy na drogach powiatowych. Nie chcę mówić o powodach zakończania naszej współpracy w tym zakresie, wiem natomiast, że starosta mocno pracuje, by pozyskiwać kolejne środki na infrastrukturę drogową i realizuje inwestycje, czego przykładem są wykonywane w bieżącym roku działania.

Utrzymanie dróg to spore wyzwanie, ale mieszkańcy mają dziś uzasadnione pretensje o stan parku czy innych terenów zielonych w mieście.
– Temat inwestowania w małą architekturę w parku został przez nas odsunięty w czasie, ponieważ czekamy na rozpoczęcie prac związanych z rewitalizacją zieleni miejskiej. Wiosną powinniśmy otrzymać wreszcie pozwolenia na budowę i będziemy mogli przejść do etapu realizacji. Nie reagowaliśmy więc na pewne potrzeby, ponieważ dublowalibyśmy koszty związane choćby z montażem małej architektury. To jednak nie zwalnia nas z odpowiedzialności za porządek i estetykę obszarów zielonych.

Z czego wynikają te problemy?
– Pilotażowo w zakresie utrzymania terenów zielonych obsługiwała nas ostatnio firma z zewnątrz. Nie byliśmy do końca zadowoleni z efektów tego działania, dlatego wracamy do sprawdzonej formuły i wiążemy się umową z miejscowym Zakładem Gospodarki Komunalnej, dzięki czemu będziemy mieć większy wpływ na podejmowane prace. Obecnie park jest już sprzątany i powoli zajmujemy się zieloną przestrzenią naszego miasta. Mam natomiast nadzieję, że jeszcze w tym roku rozpoczną się pierwsze prace w terenie związane z rewitalizacją. Zaplanowano wiele nasadzeń w samym parku, ale też przy ulicach, mają one izolować ciągi komunikacyjne dla samochodów z tymi dla pieszych. Pojawi się mała architektura, której brakuje, powstaną nowe publiczne place zabaw, ale też parki linowe. Sam mam dzieci i wiem, jak Ścinawa potrzebuje takich miejsc. Temat modernizacji czy urządzenia nowych terenów zielonych został przesunięty w czasie, ponieważ mieści się on właśnie w zadaniu dotyczącym rewitalizacji.

Jaka przyszłość czeka budynek po byłej już Szkole Podstawowej Nr 1, a później gimnazjum, do którego obecnie uczęszczają uczniowie najstarszych klas jedynej już w mieście podstawówki?
– W wyniku reformy oświatowej za rządów Jerzego Buzka, wprowadzonej pod koniec lat dziewięćdziesiątych formalnie przestała funkcjonować Szkoła Podstawowa Nr 1 w Ścinawie, w jej miejscu utworzono gimnazjum. Kolejna reforma oświatowa, już za czasów Prawa i Sprawiedliwości, zlikwidowała gimnazja. Obecnie do budynku przy ulicy Lipowej 1 uczęszczają uczniowie tylko dwóch roczników, czyli klas siódmych i ósmych Szkoły Podstawowej Nr 3, funkcjonującej w ramach Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Ścinawie. Razem jest to siedem oddziałów klasowych, po tym jak w wyniku reformy odszedł jeden rocznik gimnazjalny budynek jest wykorzystywany tylko w części. Administracja placówki mieści się już przy ulicy Królowej Jadwigi, tam też w ramach zespołu zatrudnieni są wszyscy nauczyciele. Jak informuje nas dyrekcja utrzymanie budynku po byłym gimnazjum to roczny koszt na poziomie blisko pół miliona złotych, nie mówimy tutaj o jakichkolwiek inwestycjach, tylko samym funkcjonowaniu. Jak wiemy remonty są jednak niezbędne, by zapewnić bezpieczeństwo.

Jaki jest plan na funkcjonowanie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego?
– Po konsultacjach z dyrekcją doszliśmy do wniosku, że w Ścinawie, gdzie funkcjonuje już tylko jedna szkoła podstawowa, w związku z ostatnią reformą likwidującą gimnazja oraz z niekorzystnymi danymi demograficznymi dotyczącymi stale spadającej liczby ludności naszej gminy, będziemy dążyć do tego, żeby zajęcia dla wszystkich oddziałów odbywały się tylko w budynku przy ulicy Królowej Jadwigi. Od razu chcę zdementować plotki, nie będzie potrzeby wprowadzania zmianowości. W jednym obiekcie, po nieznacznej przebudowie i stosownych remontach zmieszczą się bez problemu wszyscy uczniowie.

Mieszkańcy kolportują informacje, że dzieci będą się uczyły w piwnicach…
– Dzieci będą uczyły się w klasach, jak do tej pory, z tą różnicą, że w nowocześniejszych pracowniach, które zostaną zaadoptowane na potrzeby sal szkolnych i będą spełniały wszelkie normy. Z tego co wiem, to w obiekcie przy ulicy Królowej Jadwigi nie ma nawet piwnicy, ostatnio pojechałem do szkoły, żeby pani dyrektor pokazała mi te, wyimaginowane podziemia… Natomiast na parterze powstaną między innymi: biblioteka, świetlica czy pracownie specjalistyczne, niektóre z zapleczami na pomoce dydaktyczne. Takie rozwiązanie ułatwi funkcjonowanie samej placówki i było od początku konsultowane z jej dyrekcją. Ponadto pieniądze zaoszczędzone na utrzymaniu tak ogromnego i niewykorzystywanego w pełni budynku na Lipowej mogłyby zostać przeznaczone na na wynagrodzenia dla samych nauczycieli. Chcę jeszcze raz nawiązać do demografii w gminie Ścinawa, obecnie funkcjonuje też Szkoła Podstawowa w Tymowej i ze względu na małą liczbę uczniów, placówka ma kłopoty ze skompletowaniem klas, problem jest z uzbieraniem nawet siedmiu osób, żeby powstał oddział, w kilku rocznikach tych oddziałów po prostu nie ma.

Jak zostanie wykorzystany budynek po gimnazjum?
– Nie mamy jeszcze konkretnego planu i pomysłu. Jeden z analizowanych wariantów dotyczy sprzedaży, czy też zmiany funkcji na cele mieszkaniowe. W każdym tygodniu spotykam się z petentami i większość moich gości przychodzi z tym samym problemem… Niestety w gminie brakuje tanich mieszkań komunalnych, socjalnych i faktycznie rozważamy takie przeznaczenie w przyszłości obiektu przy ulicy Lipowej. Trochę dziwi mnie negatywny odbiór przez ścinawian i brak empatii wobec osób znajdujących się w trudnej sytuacji, których nie stać na kupno mieszkania i własne cztery kąty, czy też droższe z uwagi na czynsze lokale spółdzielcze. Obecnie osób, rodzin oczekujących takiego wsparcie jest ponad trzydzieści. Przed laty, kiedy zlikwidowano Szkołę Podstawową Nr 2, społeczeństwo wydaje się, że z większym zrozumieniem przyjęło taką decyzję. Dziś w budynku przy Kościuszki funkcjonują: biblioteka, Centrum Turystyki i Kultury, korzystają więc wszyscy. Po zamknięciu obu domów dziecka budynki również zaadoptowano do realizacji innych zadań i dzisiaj fantastycznie spełniają swoje nowe funkcje i niosą pomoc potrzebującym: w jednym prężnie działa Fundacja Przystań, prowadząca miedzy innymi warsztaty terapii zajęciowej, w drugim jedyny w Polsce Ośrodek Alzheimerowski.

W Ścinawskim urzędzie można dużo zarobić, dużo się ostatnio mówi o zarobkach kadry zarządzającej…
– Nie uważam, że w ścinawskim urzędzie zarabia się za dużo. Zatrudniamy wykwalifikowany personel, który podnosi zawodowe kompetencje, inwestujemy w kadrę specjalistów, od których bardzo dużo wymagam. Jestem zdania, że za dobrą pracę należy się godziwa płaca. Tak się składa, że największe dodatki mają pracownicy zaangażowani w pozyskiwanie środków zewnętrznych, nadzorowanie i rozliczanie projektów, na które pozyskujemy niemałe dotacje. Pieniądze na dodatkowe wynagrodzenia pochodzą głównie ze źródeł zewnętrznych i otrzymują je pracownicy zajmujący się realizacją dofinansowanych przedsięwzięć i ich zarządzaniem. Samorządom przybywa zadań, a każdy pracownik urzędu dokłada swoją cegiełkę do rozwoju gminy. Mieszkańcy czekają na efekty prac projektowych, na które pozyskaliśmy tak duże środki, rozumiem ich zniecierpliwienie. Ze względu na rozmiar planowanych inwestycji same prace projektowe mocno się wydłużyły i nie mieliśmy na to wpływu. Niebawem budowlańcy ruszą jednak w teren i zaczniemy zmieniać gminę Ścinawa na lepszą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *